Salon

Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Go down

Re: Salon

Pisanie by Nikolai Mikhailov on Nie Maj 09 2010, 21:54

Czułem się głupio informując go o tym. Informacja taka dla niektórych mogłaby być wyrokiem śmierci. Wiedziałem jednak, a przynajmniej miałem nadzieję, że dla niego nie. Jest na to za sprytny.
Powinienem czuć się głupio z innego powodu. On nie miał nic o tym wiedzieć.
Oczywiście dowiedziałby się o tym prędzej czy później, ale obawiam się, że byłoby to za późno. A mam wobec niego niespłacony nadal dług wdzięczności, który nie wiem czy kiedykolwiek spłacę.
Być może właśnie go spłacam.
- Jesteś pewien? -Zapytał.
Pytanie to było dość głupie. Przecież wiedział, że dosłownie przed chwilą się z nimi widziałem. Ale najwyraźniej ta informacja do niego dopiero docierała.
Przecież oni mieli być martwi.
- Przecież mnie widzisz. - Powiedziałem. - A byłem z nimi na jednym statku.
avatar
Nikolai Mikhailov
Zawodowy zabójca
Zawodowy zabójca

Liczba postów : 5
Age : 48
Skąd : Ufa, Rosja.
Registration date : 09/05/2010

Karta postaci
Ekwipunek:
Wiek: 39
Życie:
100/100  (100/100)

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Fabian McCarthy on Nie Maj 09 2010, 22:03

Przypomniałem sobie miesiące spędzone poza City, kiedy robiłem wszystko jak najlepiej umiałem. Nie mówiłem tego co tam się działo nikomu.
Jeden Nikolai wiedział dobrze, co tam się działo. Nie Quim, nie Demona.
Bo liczyłem, że on nigdy tu nie dotrze. Że Ci nigdy tu nie dotrą.
Ale dotarli. Wstałem z sofy, podszedłem do Nikolaia.
- Mam pewien interes do załatwienia, pójdziesz ze mną? - Uśmiechnąłem się lekko, jednakże był to uśmiech bezbarwny. Mimo mojego wielkiego wysiłku.
- Jak wszystko pójdzie dobrze będę na dobrej pozycji do przyjęcia naszych "gości". - Miałem nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze. To była jedyna szansa.
- Dobrze. - Powiedział lakonicznie, lekko kiwając głową.
Ja za to skinąłem głową na Patricka i wyszliśmy.
avatar
Fabian McCarthy
Boss mafii
Boss mafii

Liczba postów : 172
Age : 43
Skąd : Glasgow, Szkocja.
Registration date : 11/01/2009

Karta postaci
Ekwipunek:
Wiek: 36
Życie:
100/100  (100/100)

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Nikolai Mikhailov on Nie Maj 09 2010, 22:06

- Dobrze. - Odrzekłem prosto. Cóż innego mogłem powiedzieć w takiej sytuacji. Odmówienie mu byłoby jednoznacznym wypowiedzeniem wojny. A był to mimo wszystko mój przyjaciel. Jeśli takie osoby istnieją w tym zakłamanym świecie. Skinął głową na tego chłoptasia. Nie zostaliśmy sobie nawet przedstawieni, wymieniłem z nim w trakcie tego spotkania jedno krótkie spojrzenie. Patrzyło mu dobrze z oczu. Dziwnie dobrze...
Wyszedłem za Fabianem wzdychając przeciągle, acz cicho.
avatar
Nikolai Mikhailov
Zawodowy zabójca
Zawodowy zabójca

Liczba postów : 5
Age : 48
Skąd : Ufa, Rosja.
Registration date : 09/05/2010

Karta postaci
Ekwipunek:
Wiek: 39
Życie:
100/100  (100/100)

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Fabian McCarthy on Pią Maj 21 2010, 20:33

- Kurwa.
avatar
Fabian McCarthy
Boss mafii
Boss mafii

Liczba postów : 172
Age : 43
Skąd : Glasgow, Szkocja.
Registration date : 11/01/2009

Karta postaci
Ekwipunek:
Wiek: 36
Życie:
100/100  (100/100)

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Alexander van Rene on Pią Maj 21 2010, 20:43

Parę minut wcześniej.
--------------------------------------

Wydałem za pomocą ruchu dłoni rozkaz oddziałowi. Wykonał go prawidłowo.
Dwójka moich ludzi poszła na tył willi. Paru ochroniarzy nie stanowiło większego problemu dla wyszkolonych antyterrorystów. Podszedłem wolno do drzwi, odbezpieczyłem pistolet. Trzymając broń lufą w dół kiwnąłem głową, a nie ręką (gdyż było to najwyraźniej niemożliwe) na jednego z moich podkomendnych. Podszedł do drzwi i silnym kopniakiem "otworzył" drzwi. Moi ludzie wlali się w dom szukając potencjalnych celów.
Ruszyłem za nimi. Wchodząc do salonu uśmiechnąłem się w duchu. Najwyraźniej w tym domu poza paroma ochroniarzami i ogrodnikiem na dworze, nie było nikogo. Wyłączając tego tutaj Pana.
- Kurwa. - Pisnął cicho w moim kierunku. Nie wiedziałem czy odebrać to jako obrazę policjanta na służbie, czy po prostu słowo rzucone w powietrze. Śmieszniej byłoby to przyjąć jako to pierwsze, ale... Nie po to tutaj przeszedłem. Zaśmiałem się w duchu. Broń trzymałem już lekko, wręcz "zwiewnie". Kiwnąłem głową do informującego mnie policjanta, że zaczynają przeszukanie.
- Znów się spotykamy, Panie Fabianie McCarthy. Masz prawo zachować milczenie, wszystko co powiesz może być użyte przeciw Tobie... Takie tam pierdoły. I tak jesteś udupiony. Więc mów co chcesz. - Zrobiłem parę kółeczek w powietrzu moją bronią.
Skinąłem głową, ponownie, na dwójkę moich ludzi.
Podeszli do Fabiana, postawili go na nogi i zaprowadzili do furgonetki stojącej przed domem.
Schowałem pistolet w kaburę, wyszedłem za nimi.
avatar
Alexander van Rene
Zastępca głównodowodzącego
Zastępca głównodowodzącego

Liczba postów : 86
Age : 37
Registration date : 31/12/2007

Karta postaci
Ekwipunek:
Wiek: 28
Życie:
100/100  (100/100)

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach