Pokój #8

Go down

Pokój #8

Pisanie by Quim Scanlan on Czw Sty 29 2009, 23:27

Jeden z najładniej urządzonych pokoi dla pacjentów w całym szpitalu. Tylko dla tak zwanych "specjalnych gości".

Przeniesiono tutaj Demonę.
avatar
Quim Scanlan
Zastępca bossa mafii
Zastępca bossa mafii

Liczba postów : 129
Age : 42
Skąd : Tralee, Irlandia.
Registration date : 05/01/2009

Karta postaci
Ekwipunek:
Wiek: 35
Życie:
100/100  (100/100)

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój #8

Pisanie by Demona Crystal on Czw Sty 29 2009, 23:31

Była co najmniej zaskoczona, że ją przeniesiono do osobnego pokoju. Przynajmniej nikt nie będzie jej chrapał nad uchem i nie będzie musiała wysłuchiwać narzekań tej starszej kobieciny. Chrząknęła tylko rozglądając się po pomieszczeniu.

~~~
Położyła się naciągając kołdrę po sam czubek głowy i zasnęła.

~~~
Obudziła się rozglądając po pomieszczeniu, nudziło jej się tak samej leżeć. Nawet nie tknęła śniadania, widelcem bez celu dziobała w jajecznicy.
- Micos poszukuje Fabiana i nadal nie wie co mnie łączy z Templarsami. Jego niewiedza działa na moją korzyść. Najwidoczniej Armen o niczym mu nie powiedział...jeszcze. No i ten zamach na Quim'a... wszystko się komplikuje.
Mruknęła do siebie cichutko, podpierając ręką policzek. Musi tym razem na siebie bardziej uważać. No i na pewno nie puści płazem tego co jej zrobił. Najchętniej już by wybyła z dala od tego miejsca, jednakże była uziemiona. Ledwo mogła ruszyć lewą nogą, o drugiej wcale nie wspominając.
Westchnęła cicho i odstawiła na stolik miskę z jedzeniem. Ponownie się położyła przymykając powieki i rozmyślając.

~~~
Podniosła się do pozycji siedzącej, jęknęła z bólu. Rozejrzała się po pomieszczeniu dostrzegając kule przy ścianie. Wzięła je do rąk starając dzięki nim stanąć na nogach. Udało jej się nawet przejść parę kroków i upadła na ziemię.
Zawyła z bólu, dobre paręnaście minut zajęło jej podnoszenie się. Spróbowała ponownie, udało jej się wyjść na korytarz i ponownie upadła o mało nie spadając ze schodów. W tym tempie to ona nigdzie się nie wydostanie. Wyciągnęła telefon i zadzwoniła do jednego z członków gangu, by ją stąd zabrał zanim ona tu oszaleje. Rozłączyła się, popatrzyła na leżące obok kule, czekają ją długie dni męczenia się z tym. Chrząknęła, opierając się plecami o barierkę schodów. Cieszyła się, że przynajmniej żadna pielęgniarka jak dotąd jej nie zauważyła. W tym stanie na pewno by jej nie wypuścili ze szpitala. Ona jednak wolała się dokurować w innym miejscu. Zresztą nie wiadomo czy byłaby tu bezpieczna. Potarła ręką czoło, gdyby się nad tym głębiej zastanowić. Micos może się zorientować, że jej nie ma i zapewne będzie jej szukał po szpitalach...znając jego to wszystko możliwe. Uniosła głowę gdy pewna osoba stanęła nad nią. Ucieszyła się w miarę. Wymieniła parę zdań z członkiem gangu i kazała pomóc się stąd zabrać. Powolutku opuściła z nim to miejsce.
avatar
Demona Crystal
Szycha
Szycha

Liczba postów : 1322
Skąd : Rosja, Ufa
Registration date : 26/12/2007

Karta postaci
Ekwipunek:
Wiek: 25 lat
Życie:
100/100  (100/100)

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach